Podróżuj ze mną

Przeprowadzam przez kolejne, kluczowe etapy otwierania się na pełnię. Najpierw, jako fundament, który pozwoli Ci pójść dalej – poznajemy Twój opór, oswajamy go. Następnie wchodzimy w procesy rozsupływania bazującej na lęku struktury ego – mowa tu o procesach Matczynej, Ojcowskiej rany, Wewnętrznego dziecka oraz wychodzenia z syndromu DDA/DDD. I w końcu – pokazuję jak wyjść poza konstrukt umysłu, jak zrelaksować ego i rozpoznać swoją kompletność i obfitość życia.

przewiń w dół

Jak to się stało,

że z kobiety, której życie zbudowane było na lęku, która przez dekady cierpiała na depresję – stałam się kobietą wspierającą tysiące osób w otwieraniu się na swoją kompletność i obfitość życia?

Zanim napisałam moje bestsellerowe książki. Zanim zaczęłam prowadzić internetowe, zmieniające życia innych- kursy. Zanim pojawiło się przy mnie dużo pięknych, otwartych na dobre życie ludzie. Zanim stworzyłam pierwszy spełniony, bliski związek . Zanim zaufałam , poczułam i polubiłam siebie.

Zanim to wszystko się zaczęło- byłam dorosłą dziewczynką, zagubioną w sobie, żyjącą w imię lęku, tkwiącą

w pracy, której nie lubiłam, ale która miała dać mi uznanie i bezpieczeństwo,

w relacjach, które nie cieszyły, frustrowały, ale które miały sprawiać pozory normalności,

zagubiona, niespełniona, nie znająca siebie, nie umiejąca być z trudnymi emocjami,

nie potrafiąca dokonywać wyborów- bo przecież nie ufałam samej sobie,

samo krytykująca, narzekająca, samotna, stęskniona za bliskością, której tak bardzo, jednocześnie, się bałam,

zdesperowana, by być akceptowaną, lubianą

i przerażona każdą zmianą, bo przecież to nic, że moje życie jest depresyjne, ale przynajmniej wiem, czego spodziewać się po tej depresji.

Skoki ze spadochronu, guru i ślepe uliczki

 

Droga powrotu do siebie była, w moim przypadku, długa i wyboista.

Nie było chyba miejsca, w które bym nie zajrzała, metody, której bym na sobie nie testowała.

Ściany, z którą bym się nie zderzyła.

Wołałam skakać ze spadochronu- w nadziei na budowanie pewności siebie.

Jeździć na krańce świata licząc, że tak poczuję, zrozumiem, poznam siebie.

Przeznaczać cały urlop- na kolejne poszukiwania, metody i koncepty.

Wolałam chwytać się wszystkiego, co dawało mi poczucie sprawczości.

Im bardziej złożone, tym lepiej, bo bardziej absorbowało i dawało większe nadzieje.

Wolałam to wszystko niż zatrzymanie się ze sobą z czułością, wejście w prostotę i spotkanie z tym, od czego w sobie całe życie uciekałam.

Desperacko szukałam sposobu na nowe, lepsze życie.

Nie mając pojęcia, że dobre życie samo mnie znajdzie, kiedy ja przestanę szukać i zobaczę siebie taką, jaką naprawdę jestem.

Z kombinowania do upraszczania

Frustracja wieloletnich, krętych poszukiwań- zaprowadziła mnie tu, gdzie się w końcu zatrzymałam.

Skoro nic, czego próbowałam – nie działa – to stwierdziłam, że nie ryzykuję niczego otwierając się na to, co dotąd negowałam.

Tak też powiedziałam ‘tak’ prostocie.

Prostota

Przestałam kombinować i popatrzyłam na to, co się we mnie dzieje.

Przestałam uciekać i stanęłam twarzą w twarz ze swoimi trudnymi emocjami

Przestałam udawać, że czegoś nie ma i popatrzyłam w oczy moim lękom

Przestałam wytykać palcem wszystkich dookoła i przejęłam odpowiedzialność za siebie i swoje życie

Przestałam wymuszać na sobie, żeby siebie lubić i powiedziałam ‘tak’ sobie- kobiecie, która siebie nie lubi

Przestałam oczekiwać, że mam coś w sobie zmienić, naprawić, znaleźć i uznałam siebie taką, jaką jestem.

Poruszyło mnie to, co zrozumiałam.

Bo dotarło do mnie, że biegając za wyobrażeniem lepszych wersji siebie i życia- nie mogłam widzieć tego, co cały czas było i jest-

nie mogłam widzieć siebie –  będącej cały czas pełną, kompletną.

Nie mogłam też widzieć  życia, w którym nieograniczona obfitość jest tu cały czas dla nas do przeżycia.

Tego dziś uczę, o tym przypominam – mężczyznom i kobietom, którzy po prostu chcą czuć się dobrze ze sobą, drugim człowiekiem i swoim życiem.

Gdy jesteś w pełni - pragniesz dzielić się pełnią

regularnie piszę książki i artykuły, prowadzę bezpłatne i odpłatne kursy i projekty online.

Przenoszę suchą psychologiczno – duchową treść na dotykające Cię wewnętrznie doświadczenie, pokazuję jak można je w sobie zakorzenić, ucieleśnić, żyć nim, by żyło się lepiej.

Upraszam rozwojowo duchowe hasła i koncepty tak, by nie tylko je kolekcjonować, ale przede wszystkim- naprawdę w sobie poczuć, ucieleśniać, żyć nimi. Łączę DUCHA i MATERIĘ – czyli ważne jest tu zrozumienie konceptu, ale również – jego praktyczne wdrożenie do życia. Ważne jest rozpoznanie poziomu swojego ego/psyche, ale równie istotne jest rozpoznanie swojej duchowej przynależności, poza umysłem.

Studiowałam metafizykę, jestem w trakcie studiów z psychologii – jednak akademicka wiedza ta nie jest moim głównym zasobem. Dlaczego? Ponieważ przez lata wiele już wiedziałam, ale wciąż nie byłam szczęśliwa, nie czułam spokoju, bo tą wiedzą nie żyłam.

Uważam, że coś, co jest jedynie przyswojone z książki- nie jest w pełni zrozumiane, bo nie jest przeżyte i zintegrowane.

W mojej pracy opieram się głównie na doświadczeniu i wszystko, czego uczę jest tym, co sama przeżyłam, z czego wyszłam, co uleczyłam i co wciąż uleczam oraz integruję.

A ponieważ po dekadzie gubienia się i odnajdywania na nowo, błądzenia po ślepych uliczkach, wysyłania listów z reklamacjami do kogoś tam na górze, pokładania nadziei w kimś lub czymś, co mnie w końcu uratuje-

w końcu pojęłam jak tu i teraz mogę czuć się kompletna i doświadczać obfitości życia-

dzielę się tym teraz z Tobą, bo ufam, że skoro tu Jesteś to też chcesz po prostu dobrze czuć się i dobrze żyć.

I wiem, że takie życie czeka tu dla Ciebie.

Obszary działania

W każdy wtorek wysyłam inspirujący newsletter oraz zapowiedź niedzielnego live.

Plus – o wszystkim dowiadujesz się pierwsza/-y.